Jedzenie to najbardziej oblegana kategoria franczyzy i jednocześnie ta o najcieńszych marżach. Popyt nie jest twoim problemem — problemem jest to, że surowce, czynsz i wynagrodzenia zostawiają ci ze stówki niewiele. Przy każdym profilu opisujemy, jak działa sieć, cztery konkretne różnice, orientacyjny poziom inwestycji i komu pasuje.
O wyniku decyduje lokalizacja i jedna godzina w ciągu dnia. Lokal, który wytrzyma lunchowy szczyt bez kolejki i bez chaosu na kuchni, zarabia; ten dwieście metrów dalej, którędy ludzie tylko przechodzą, już nie. Tej zmiennej nie dostaniesz od centrali — musisz sam ją wychodzić, najlepiej przez kilka dni.
65 w tej kategorii

Austriacki koncept wiedeńskiej kawiarni, w którym marka sama pali kawę i produkuje własne ekspresy — „kawa pod jednym dachem”.
Globalna sieć kanapek przygotowywanych na poczekaniu — franczyza gastronomiczna z niskimi wymaganiami co do kuchni i wielkości przestrzeni.

Belgijska piekarnia i bistro z chlebem bio i wspólnymi stołami — rustykalny „chleb powszedni” dla klienteli z lepszych dzielnic.

Niemiecka sieć włoskich restauracji casual-dining — świeży makaron i charakterystyczne pizze XXL w żywej atmosferze przy stole.

Węgierska piekarnia bake-off do małego lokalu — mrożone pieczywo dopiekane na miejscu, z niskim wejściem i bez potrzeby bycia piekarzem.

Francuski coffee shop w stylu anglosaskim z domowymi muffinami — kawiarnia osiedlowa na miejscu i na wynos, w ruchliwych miejscach.
Pizza na dostawę i na wynos w przystępnych cenach — kompaktowy lokal z zapleczem centralnej produkcji ciasta i gotowego systemu.
Tajwańskie bubble tea komponowane samodzielnie — świeżo parzona herbata i customizacja każdego kubka w małym, szybkorotującym formacie.
Azjatycki street food na poczekaniu — skomponuj swój wok z bazy, składników i sosu, smażony na żywo w otwartej kuchni.

Prowadź butik z belgijską czekoladą pod marką dostawcy belgijskiego dworu królewskiego — bez opłat wstępnych i licencyjnych.

Prowadź tradycyjną francuską piekarnio-kawiarnię PAUL, z pieczywem wypiekanym na miejscu i gotowym konceptem marki o głębokiej tradycji.

Belgijski dom czekolady premium i wynalazca nadziewanej praliny — luksusowy butik oparty na marce z długą tradycją, której niezależny sklep nie dogoni.

Wynieś gości, kucharzy i obsługę dziesiątki metrów w powietrze i zamień jedno posadzenie przy stole w nagłaśniane przez media wydarzenie kulinarne.
Międzynarodowa marka bubble tea z Tajwanu z własnym systemem parzenia herbaty, dająca ci gotowy koncept nowoczesnego punktu z napojami pod klucz.
Mobilny bar kawowy na designerskim rowerze, który dowozisz tam, gdzie jest tłum — bez podłączenia do prądu i wody.
Koreański smażony kurczak w formie zwartej franczyzy z wyższej półki cenowej — z własną recepturą, szkoleniem i dostawami surowców.
Międzynarodowa sieć misek açaí i smoothie z nieograniczonymi dodatkami w kompaktowym formacie grab-and-go, oparta na jednym flagowym produkcie z Amazonii.

Mobilny kebab z w pełni wyposażonej przyczepy, którą zabierasz tam, gdzie są tłumy.

Mobilny kebab na kółkach, który parkujesz tam, gdzie są ludzie — i zaczynasz sprzedawać od pierwszego dnia.
Markowy döner kebab o klasę wyżej niż uliczny stragan — szybka obsługa, jedna spójna receptura i rozpoznawalna w całym kraju nazwa.
Zbuduj całą sieć samoobsługowych automatów do kawy i przekąsek pod uznaną marką, wspartą siłą zakupową doświadczonego importera.

Kawiarnia na rowerze trójkołowym, którą podjeżdżasz dokładnie tam, gdzie życie miasta tętni najmocniej.
Rodzinny koncept kawiarni i deserów, który łączy kawę, bubble tea, lody i wypieki pod jedną marką — jako stacjonarna kawiarnia, wyspa i food truck.
Prowadź własną gruzińską restaurację z ręcznie lepionym chinkali, chaczapuri pieczonym na zamówienie i ciepłą atmosferą prawdziwej uczty supra.
Zależy od formatu. Kiosk albo okno z wydawaniem to zupełnie inny próg niż restauracja z pełną kuchnią i obsługą. Przy każdym profilu w katalogu podajemy orientacyjny poziom inwestycji startowej i to, co się w niej mieści, łącznie z opłatą wstępną i wyposażeniem.
Franczyza oszczędza ci szukania dostawców, receptur i gotowego systemu pracy. Płacisz za to opłatą wstępną, bieżącym procentem od obrotu i tym, że menu nie zmienisz po swojemu. Własny lokal jest tańszy na papierze, a droższy w błędach, które musisz odchorować sam.
Zły adres i rotacja w kuchni. Umowę najmu podpisuje się na lata z góry, więc słabej lokalizacji już nie naprawisz. Drugi powód to ludzie — w gastronomii zmieniają się szybko, a przeszkolony kucharz kosztuje w sumie więcej niż sprzęt.