Zasięg w mediach społecznościowych jest wynajmowany. Wystarczy zmiana algorytmu lub regulaminu i publiczność budowana latami przestaje widzieć wasze wpisy. Baza adresów e-mail to jedna z niewielu rzeczy, które w biznesie online naprawdę należą do was — dlatego warto wybrać narzędzie, z którego kontakty da się w każdej chwili wyeksportować i odejść.
W recenzjach pilnujemy trzech rzeczy, których cennik zwykle nie mówi. Po pierwsze koszt rośnie z liczbą kontaktów, nie z przychodem — za dwadzieścia tysięcy martwych adresów płacicie co miesiąc. Po drugie dostarczalność zależy od konfiguracji domeny, a nie od marki narzędzia. Po trzecie większość funkcji CRM leży odłogiem, dopóki nie macie procesu sprzedaży, który je wypełni.
13 w tej kategorii

Zamienia długie adresy w krótkie, markowe linki i pokazuje, kto kliknął i kto kupił.

Uruchom newsletter w kilka minut i zarabiaj na nim nawet wtedy, gdy nie sprzedajesz nic własnego.

Wysyłaj e-maile, SMS-y i WhatsApp oraz zarządzaj klientami z jednego miejsca — bez żonglowania pięcioma narzędziami.
Masz wszystkie kontakty, transakcje i e-maile w jednym miejscu i wreszcie widzisz, co naprawdę dzieje się w Twoim biznesie.

Wysyłaj newsletter i zarabiaj na nim — bez wiedzy technicznej i z naprawdę użytecznym darmowym planem.

Zamień dane ze swojego sklepu w automatyczne e-maile i SMS-y, które sprzedają nawet wtedy, gdy śpisz.

Wysyła Twoim klientom e-maile i SMS-y dokładnie w chwili, gdy porzucają koszyk albo tylko przeglądają produkty — i sprowadza ich z powrotem do zakupu.
Zobacz cały swój lejek sprzedażowy na jednej przejrzystej tablicy i wiedz dokładnie, którą transakcję pchnąć dalej.
Uruchom newsletter za darmo i zacznij płacić dopiero wtedy, gdy naprawdę zaczniesz na nim zarabiać.
Wklej link do swojej strony, a Vibiz zbuduje z niego cały lejek marketingowy — od marki przez reklamy po płatności.

Zbierzesz od klientów wideo i tekstowe referencje przez jeden link i umieścisz je na stronie bez programisty.

Newslettery, automatyzacje i landing pages ogarniesz w jednym prostym narzędziu — a mniejsze listy kontaktów zupełnie za darmo.
Jedno konto zamiast całego stosu narzędzi — CRM, strony, e-maile, SMS-y i AI, która odbierze telefon. Licz się jednak z kilkoma tygodniami nauki.
Niemal wszyscy dostawcy liczą opłatę według liczby kontaktów w progach, a nie według wysłanych wiadomości, więc za nieaktywne adresy płacicie dalej. Każda recenzja podaje aktualny cennik dostawcy i informację, czy wypisani liczą się do progu.
Najczęściej z powodu braku rekordów SPF, DKIM i DMARC na własnej domenie, a nie przez treść. Pomaga też double opt-in i regularne usuwanie adresów, które przez rok nic nie otworzyły. Bez uwierzytelnionej domeny nie pomoże nawet najdroższe narzędzie.
Dopóki sprzedaż prowadzi jedna osoba, a kontaktów są dziesiątki, arkusz jest szybszy i darmowy. CRM zaczyna się opłacać, gdy transakcje przechodzą między ludźmi, gubią się kolejne kroki albo potrzebujecie historii kontaktu w jednym miejscu.